Stefan Chwin
Brno
So 23.7. v 19:00
Košice
N 24.7. v 20:30
Ostrava
Pn 25.7. v 19:00
Wroclaw
Wt 26.7. v 19:00
Stefan Chwin: proza gęsto tkana
Prozaik, eseista, krytyk literacki i pracownik naukowy UG. Urodził się w 1949 roku w Gdańsku i podobnie jak Grass i Huelle uczynił z Gdańska i polsko-niemieckiego sąsiedztwa wielki temat literacki. Autor 16 książek, jego powieść Hanemann (1995), uznana za jedno z najważniejszych osiągnięć polskiej prozy końca XX wieku, została z entuzjazmem przyjęta przez czytelników w wielu krajach i obsypana nagrodami. Stanisław Lem napisał w swej recenzji, że to „proza gęsto tkana”. Chwin jest laureatem Nagrody Kościelskich (1983) i Nagrody im. Andreasa Gryphiusa (1999),jednego z najważniejszych niemieckich wyróżnień literackich.
Quo vadis według Stefana Chwina
Wielką tajemnicą literatury jest przemiana ciemności w jasność. Bardzo trudno pojąć, jak to jest, że gdy czytamy Kafkę, nie popadamy w ostateczną depresję. Kiedy w młodości przeczytałem Proces, nie mogłem się otrząsnąć z wrażenia. Jedynym wnioskiem, który płynął z tej książki, było samobójstwo, ale ja wcale o samobójstwie nie pomyślałem. Przeciwnie: kiedy zamknąłem książkę, czułem w sobie dziwną siłę, która odgradzała mnie od śmierci, chociaż Proces kończy się odpychającą sceną, w której oprawcy wbijają Józefowi K. nóż w serce. Jest to scena rozdzierająca. A jednak uczucia, których wtedy doznałem, wzmacniały mnie i mocno osadzały w życiu. Być może tajemnica kryła się w darze formy, jaką Kafka zbudował. Nawet to, co depresyjne, jeśli jest ujęte w metaliczną formę, broni nas przed depresją. Patrząc na śmierć Józefa K. przez pryzmat formy, przyjmujemy zbawienny dar, który odgradza nas od słabości czyli bezformia, czającego się na dnie naszych serc.