Adam Wiedemann
Brno
Śr 13.7. v 19:00
Košice
Cz 14.7. v 20:30
Ostrava
Pt 15.7. v 19:00
Wroclaw
So 16.7. v 19:00
Adam Wiedemann – mistyk codzienności
Poeta, prozaik, eseista, rocznik 1967. Mieszka w Warszawie. Wydał dziesięć tomów wierszy, zbiór „Kalipso” (2004) został nominowany do Nagrody Nike, podobnie jak dwie wcześniejsze książki prozatorskie: „Wszędobylstwo porządku” (1997) i „Sęk Pies Brew” (1998). Laureat nagrody Fundacji Kościelskich (1999) i Nagrody Literackiej Gdynia (2008). Wojciech Kuczok tak pisał o jego zbiorze zapisów onirycznych „Sceny łóżkowe” (2005): Jakże piękny musi być mózg, który wygenerował w stanie spoczynku takie historie...
Quo vadis według Adama Wiedemanna
Dokąd idziesz, kotku?
– Wykąpać się w wannie.
Każdy kotek co dzień
myje się starannie.
Mam kasetę nagraną w pierwszej klasie podstawówki, na której wiersz ten wykonuje Basia Jutrosińska, jest to jedyna moja pamiątka po Basi. Basia nie lubiła specjalnie czytać, wolała mówić z pamięci, i tak też „czyta” ten wiersz:
Dokąd idziesz, kotku?
– Wykąpać się w wannie.
Każdy kotek co dzień
myje się poważnie.
Oczywiście, Basia ma rację, kotek myje się bardzo poważnie, czego przykładem moja kotka Irina, która skądinąd myje właśnie drzwiczki od kuwety i również robi to bardzo poważnie, aczkolwiek nader niestarannie, tak czy inaczej kotek nigdy nie myje się w wannie, o czym powinien wiedzieć anonimowy autor owego wierszyka, który umieliśmy wszyscy na pamięć, ponieważ wisiał w Ośrodku Zdrowia, gdzie całymi godzinami przesiadywaliśmy w oczekiwaniu na badania krwi lub moczu. Tuż obok wisiał drugi wierszyk, tym razem o lisku:
Dobrze lisek postępuje,
tak należy robić, brawo!
I ty, wychodząc na jezdnię,
popatrz w lewo, popatrz w prawo.
A przecież wiadomo, że najczęściej przejeżdżanymi na polskich drogach zwierzętami są (obok jeży) lisy! Lis, zamiast przebiec drogę czym prędzej, biegnie przed samochodem i wymachuje tą swoją kitą, myśląc, że w ten sposób go zmyli. Być może bohaterką tego wierszyka powinna być raczej wiewióreczka, która znacznie rzadziej wpada pod samochód, ta jednak, na wiszącym obok obrazku, jak zwykle myła zęby.