Jaroslav Rudiš & U-Bahn
Brno
Wt 19.7. v 20:30
Košice
Śr 20.7. v 19:00
Ostrava
Cz 21.7. v 20:30
Wroclaw
Pt 22.7. v 20:30
Rudiš, punk i Helsinki
Debiutował nowelą Niebo pod Berlinem (Nebe pod Berlínem) (2002), po niej nastąpiły opowieści Grandhotel (2006), Po cichu (Potichu) (2007) i Koniec punku w Helsinkach (Konec punku v Helsinkách) (2010). Z Jaromírem Švejdíkiem wprowadził w życie postać komiksową Aloisa Nebela, kolejarza z Białego Potoku, któremu „pociągi przejeżdżające przez stację na wskroś całym stuleciem zaciemniły umysł“ (tetralogia Alois Nebel: Biały Potok, Dworzec główny, Złote Góry, Na trasie – Alois Nebel: Bílý Potok, Hlavní nádraží, Zlaté Hory, Na trati, 2003–2008). Pisze także sztuki teatralne i słuchowiska i zajmuje się publicystyką. Urodził się 8 czerwca 1972 r. w mieście Turnov, studiował język niemiecki i historię na Wydziale Pedagogicznym Uniwersytetu Karola. Pracował jako nauczyciel, agent reklamowy, portier, sprzedawca w mleczarni i redaktor dzienniku Právo. Od 2006 roku jest wolnym strzelcem.
Quo vadis według Jaroslava Rudiše
Czasem pytam sam siebie, gdzie właściwie jest mój dom. I gdzie będzie
mój dom. I czy to ważne, mieć dom. Mój dom jest w ruchu, pragnę z
czasem osiąść, ale wiem, że najprawdopodobniej nigdy nie będę
potrafił. Żyję i pracuję między Czechami i Niemcami. Dużo czasu
spędzam w aucie i w pociągu, w swego rodzaju migotliwym rozproszeniu.
Płynę między dwoma krajami, między Pragą, Lomnicą nad Popelką,
Lipskiem, Berlinem i ostatnimi czasy także Brnem. Płynę również między
dwoma językami. Wprawdzie niemiecki nie jest moim językiem ojczystym,
ale już od jakiegoś czasu jest narzędziem mojego zawodu. Mam sny po
czesku i po niemiecku, myślę w obu językach. Czasem odnoszę wrażenie,
że im bardziej przenikam do niemieckiego, tym więcej tracę z
czeskiego, że może tak musi być, że naprawdę dobrze można znać tylko
jeden język, tak samo jak prawdziwy dom może być tylko jeden. Może się
zgubiłem. Może mój dom jest tylko we mnie. Może jest w tym nieustannym
ruchu.