Mariusz Grzebalski

Brno  Śr 27.7. v 19:00
Košice  Cz 28.7. v 20:30
Ostrava  Pt 29.7. v 19:00
Wroclaw  So 30.7. v 19:00

Niepiosenki, negatyw i Mariusz Grzebalski

 

Poeta, prozaik, redaktor. Urodził się w 1969 roku w Łodzi, mieszka w Dąbrówce koło Poznania. Ukończył studia filozoficzne na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza. W latach 90. redaktor „Nowego Nurtu” i „Już Jest Jutro”; obecnie pracuje w Wydawnictwie WBPiCAK w Poznaniu oraz jako redaktor „Dodatku Literackiego” Nagrody Literackiej Gdynia. Zadebiutował tomem Negatyw, wyróżnionym nagrodą im. Kazimiery Iłłakowiczówny za najlepszy debiut poetycki 1994 roku. W kolejnych latach ogłosił drukiem siedem zbiorów wierszy, m. in. Niepiosenki (2009), wiersze zebrane w tomie Kronika zakłóceń (2010) oraz zbiór opowiadań Człowiek, który biegnie przez las (2006). Laureat nagród m.in. Czerwonej Róży (1992), Polskiego Towarzystwa Wydawców Książek (1998, 2007), Huberta Burdy (2002).

Twórczość tę cechuje ostrość spojrzenia, sugestywność, chłodna precyzja zdań, gorycz, ale i pozbawiona sentymentalizmu czułość.(o Kronice zakłóceń)

Quo vadis według Mariusza Grzebalskiego

Jako dziecko lubiłem siedzieć na parapecie okna w kuchni mieszkania dziadków. Lubiłem przyglądać się temu, co się na niej dzieje. Pamiętam padający śnieg. Zastygające w białym puchu drzewa, jezdnię, tory, chodniki, zajezdnię tramwajową, kwiaciarnię, staw i łabędzie, które nie zdążyły na czas odlecieć. Dziadka, który latem zamiast iść do sklepu, usiadł na ławce i zasnął, potem wstał, podszedł do saturatora z wodą sodową, wypił dwie szklanki wody gazowanej i dopiero wtedy wrócił do domu. Bez zakupów.

Moje pisanie wzięło się z patrzenia. Z godzin spędzonych na parapecie. Marina Cwietajewa stwierdziła, że jej wiersze biorą się ze słuchu. Dla mnie najistotniejszym ze zmysłów jest wzrok. Stamtąd przychodzę. Z widzialnego, codziennego, detalicznego.

Dokąd zmierzam? To zostało rozstrzygnięte bez mojego udziału. Jeśli życie jest tunelem, to na jego końcu nie ma światła. Zmierzam do miejsca, w którym tunel się kończy.

Kiedyś zaznaczałem kreskami na drzwiach do kuchni mieszkania dziadków swój wzrost. Potem pokochałem dwie kobiety, zainwestowałem w trójkę dzieci, posadziłem katalpę, buk, dwie topole, napisałem sześć książek poetyckich i jedną prozatorską. Przyglądam się światu. Świat odwdzięcza mi się oszczędnymi i niewymuszonymi wierszami. Pozbyłem się złudzeń, ale zachowałem radość płynącą z pisania. Interesuje mnie to, co poboczne, marginesowe, niepoetyckie, niesłynne i nieświetne.

  • Promocja nowej „Antologii współczesnej poezji polskiej“

    W ramach Miesiąca Spotkań Autorskich odbędzie się dnia 21 lipca o godz. 19.00 w brneńskim teatrze Husa na provázku promocja…

  • Spotkanie z Henrykiem Grynbergiem odwołane

    Z przykrością zawiadamiamy, iż spotkanie z Henrykiem Grynbergiem, które miało się odbyć 14 lipca, w czwartek, w ramach Miesiąca Spotkań Autorskich, zostało odwołane z ważnych przyczyn. Serdecznie zapraszamy na pozostałe spotkania!

  • Krest Knihy, czyli chrzest książki w Restauracji Bernard

    W trakcie trwania Miesiąca Spotkań Autorskich wydawnictwo Good Books zaprasza 18 i 22 lipca wszystkich uczestników spotkań w Mediatece oraz gości do Restauracji Bernard, gdzie odbędzie się Krest Knihy (czyli tradycyjny chrzest książki Markety Pilatovej „Żółte oczy prowadzą do domu” oraz Jarka Rudisa „Grandhotel”). Na spotkaniach obecna będzie tłumaczka obu książek pani Katarzyna Dudzic.

  • Konferencja prasowa we Wrocławiu

    29 czerwca o godz. 11.00 zapraszamy do Mediateki (plac Teatralny 5) na konferencję prasową, z udziałem prezydenta Jarosława Obremskiego, anonsującą Miesiąc Spotkań Autorskich: Czesi - Słowacy - Polacy, który odbędzie się we Wrocławiu w dniach 4 lipca - 3 sierpnia 2011 r.

  • Brno, Koszyce, Ostrawa, Wrocław

    Dwunasta edycja Miesiąca Spotkań Autorskich zbliża się milowymi krokami. W tym roku po raz pierwszy festiwal odbędzie się również poza granicami Republiki Czeskiej. Oprócz Brna i Ostrawy, gdzie dotychczas odbywały się spotkania, przebiegać będzie również na Słowacji, w Koszycach oraz w polskim Wrocławiu.